Chińskie samochody mogą być coraz częściej celem złodziei, ale niekoniecznie dlatego, że ktoś chce sprzedać je w całości. Łukasz Bąk wskazuje inny możliwy powód: kłopoty z dostępnością części zamiennych.
Gdy kierowca nie może łatwo kupić potrzebnego elementu w autoryzowanym serwisie ani na rynku wtórnym, szuka innych rozwiązań. Rośnie wtedy zainteresowanie używanymi podzespołami. Według eksperta złodzieje mogą z tego korzystać i kraść auta po to, by rozebrać je na części.
Drugi czynnik to zabezpieczenia antykradzieżowe. Zdaniem Bąka w części chińskich modeli stosowane są rozwiązania starszej generacji niż w bardziej zaawansowanych konstrukcjach. Może to zwiększać podatność na kradzież „na walizkę”, czyli przechwycenie i przekazanie sygnału z kluczyka znajdującego się w pobliżu samochodu.
To ocena możliwego kierunku zmian, a nie potwierdzenie, że wszystkie chińskie auta są łatwym celem złodziei.




