Około 450 lat świetlnych od Ziemi astronomowie obserwują dysk protoplanetarny IRAS 18059-3211, zwany Hamburgerem Gomeza, czyli GoHam. Widzimy go niemal dokładnie z boku, więc przez środek biegnie ciemny pas pyłu, a nad nim i pod nim leżą jasne warstwy gazu. Wokół młodej gwiazdy o masie około 2,2 masy Słońca może powstawać planeta.
Międzynarodowy zespół kierowany przez Charlesa Lawa z Uniwersytetu Minnesoty użył radioteleskopów ALMA i zbadał rozmieszczenie tlenku węgla oraz związków siarki. Emisja tlenku siarki nie otacza gwiazdy równomiernie, tylko układa się w asymetryczny łuk po jednej stronie dysku. Najsilniejszy sygnał leży blisko zagęszczenia gazu GoHam b, które odkryto wcześniej i już wtedy podejrzewano, że może być zalążkiem dużej planety.
Autorzy sugerują, że materia gromadząca się wokół rodzącej się planety mogłaby się lokalnie ogrzewać i uwalniać związki siarki uwięzione w lodzie na ziarnach pyłu. Nie jest to jednak dowód. Podobny sygnał mogą dawać też fale uderzeniowe, nierównomierne ogrzewanie dysku albo napływ materii z otoczenia. Naukowcy zaznaczają również, że nowe oszacowanie odległości do GoHam zmienia wcześniejsze obliczenia masy dysku, więc może on być mniej podatny na fragmentację grawitacyjną, niż sądzono.
Na razie GoHam b pozostaje kandydatem. Potrzebne są kolejne obserwacje, które pokażą, czy to faktycznie zapadające się zagęszczenie gazu. Być może gazowego olbrzyma zdradzi nie jego światło, tylko chemia otaczającego go gazu.
#astronomia #ALMA




