Teleskop Hubble'a natrafił na kosmiczną zagadkę tuż za progiem naszej galaktyki. Badacze przyjrzeli się 37 pobliskim galaktykom karłowatym, czyli małym układom z kilkoma tysiącami do setek milionów gwiazd. Okazało się, że w dużej części brakuje w nich tlenu, którego się spodziewano.
Symulacje przewidują, że tlenu powinno być tam znacznie więcej. Skoro powstaje w gwiazdach, to musiał kiedyś znajdować się w galaktykach, a więc został z nich wyrzucony. Według nowego badania wiatry galaktyczne napędzane supernowymi usuwają tlen z małych galaktyk skuteczniej, niż zakładają obecne modele. Galaktyki karłowate zatrzymują tylko niewielki ułamek tlenu wytworzonego przez swoje gwiazdy.
Tlen wybrano z praktycznych powodów: jest stosunkowo łatwy do wykrycia i zmierzenia, a jego powstawanie jest dobrze poznane. Wciąż nie wiadomo jednak, gdzie dokładnie trafił. Możliwe, że znaczna część jest w rozległym halo gazu wokół galaktyk, ale równie dobrze mógł zostać całkowicie wyrzucony z ich otoczenia.
#Hubble #astronomia




