Kanadyjski radioteleskop CHIME odebrał bardzo słaby sygnał neutralnego wodoru z czasów, gdy Wszechświat miał około 5 mld lat. Promieniowanie podróżowało do nas mniej więcej 9 mld lat. Zespół CHIME Collaboration znalazł je w danych z 94 nocy obserwacyjnych w 2019 r. Detekcja ma istotność statystyczną 12,5 sigma, a naukowcy przez ponad rok sprawdzali, czy nie jest to błąd analizy lub zakłócenie z aparatury.
Najważniejsze jest to, że sygnał wydobyto wyłącznie z obserwacji CHIME, bez danych z innych przeglądów nieba. Teleskop rejestrował promieniowanie linii 21 cm w zakresie od około 608 do 708 MHz. Wystarczy mierzyć łączną emisję wodoru z ogromnych obszarów, bez wskazywania pojedynczych galaktyk. To mapowanie intensywności promieniowania. Nie jest to pierwsze takie samodzielne wykrycie, bo podobnego dokonał wcześniej MeerKAT, ale dotyczyło ono innej epoki.
Cel jest większy niż sam wodór: chodzi o ciemną energię, której przypisuje się około 68 proc. bilansu masy i energii Wszechświata. Nadal nie wiadomo, czym jest ani czy jej właściwości są stałe. Nowy wynik nie dowodzi ani błędu standardowego modelu, ani zmienności ciemnej energii. Szacunki wskazują, że w badanej epoce około 2 proc. wodoru było w postaci neutralnej, a porównanie z symulacjami IllustrisTNG ujawniło pewne rozbieżności.
To dopiero niewielki fragment danych, bo CHIME zebrał już prawie 7 lat obserwacji. Naukowcy planują sięgnąć do epoki, gdy Wszechświat miał około 3 mld lat.
#ciemnaenergia #CHIME




