Około 2 tys. lat temu klimat Ziemi zaczął sprzyjać rozrastaniu się lodu w Ameryce Północnej. Według naukowców był to początek kolejnego okresu lodowcowego, który przerwały dopiero rosnące temperatury.
Zespół prof. Younga badał historię lądolodu laurentyjskiego. Między około 95 tys. a 20 tys. lat temu pokrywał on znaczną część Kanady i północnych Stanów Zjednoczonych, a miejscami miał ponad 3 km grubości. Dziś została po nim niewielka czapa lodowa Barnes na wyspie Baffina. Wiek roślin zachowanych pod lodem określono metodą węgla C-14. Wynika z tego, że lód osiągnął minimum około 3 tys. lat temu i mniej więcej tysiąc lat później zaczął znów rosnąć.
Modele wskazują, że w latach 60. XX wieku latem czapa Barnes traciła więcej lodu, niż przybywało go zimą. Pozostałość dawnego lądolodu może zniknąć w ciągu kilku stuleci. Naukowo nadal żyjemy zresztą w epoce lodowej, która zaczęła się około 34 mln lat temu, a obecnie trwa jej cieplejszy etap, czyli interglacjał.
#klimat #lodowce




