Po 50 latach naukowcy wrócili do danych z lądownika Viking 2 i doszli do wniosku, że sonda przypuszczalnie jednak wykryła trzęsienia marsjańskiego gruntu. Wyniki opisano w czasopiśmie „AGU Advances”.
Viking 2 zarejestrował dwa zdarzenia, ale trudno je było zinterpretować. Instrument miał ograniczoną czułość, dane były skompresowane, a brakowało szerszego kontekstu sejsmicznego. Sejsmometr stał na pokładzie lądownika, więc dodatkowy szum wprowadzał wiatr. Sejsmometr Vikinga 1 w ogóle zawiódł.
Zespół kierowany przez Wanbo Xiao z Uniwersytetu Pekińskiego ponownie przeanalizował zdarzenia z sol 53 i sol 80 (sol to marsjańska doba). Pomogły dane z misji InSight z lat 2018–2022, której czuły sejsmometr leżał bezpośrednio na powierzchni Marsa. InSight zarejestrował ponad 1300 zdarzeń sejsmicznych, z czego prawie 1000 pochodziło z regionu, z którego prawdopodobnie pochodziły też oba zdarzenia z Vikinga 2. Sugeruje to, że rejon był aktywny sejsmicznie w obu okresach.
Różnice między obserwacjami obu lądowników badacze tłumaczą charakterystyką instrumentów, strategią próbkowania sygnału i widmem marsjańskich zdarzeń sejsmicznych. Nie wynikają one ze zmiany aktywności sejsmicznej Marsa w ciągu pół wieku.
#Mars #Viking2




