Naukowcy z ETH Zurich wyhodowali tkankę mięśniową z komórek myszy i połączyli ją z miękkim szkieletem. Powstały maleńkie roboty biohybrydowe, które potrafią skakać, pływać, chodzić i chwytać przedmioty.
Kluczem okazało się wspólne projektowanie mięśnia i elementu, do którego jest przymocowany. Zespół z laboratorium miękkiej robotyki prof. Roberta Katzschmanna użył symulacji komputerowych i algorytmu ewolucyjnego. Rusztowania z hydrożelu powstawały w technice ksoligrafii, a przygotowanie jednego trwało około minuty. Mikroskopijne rowki na powierzchni pomagały komórkom rosnąć we właściwym kierunku.
Elementy napędowe mają około 1,5 cm długości. Po impulsie elektrycznym robot odbił się od podłoża na wysokość około 5 mm, czyli 1/3 długości swojego ciała. Wariant chodzący osiągnął 6,2 mm/s, co w przeliczeniu na długość ciała jest według źródła najlepszym wynikiem wśród opisanych dotąd chodzących robotów biohybrydowych.
Do praktycznych zastosowań jest jednak daleko. Mięśnie wymagają pożywki, a w większych konstrukcjach potrzebny byłby odpowiednik układu krwionośnego. Dwa identycznie zaprojektowane mięśnie mogą też pracować inaczej. Na razie to małe demonstratory laboratoryjne, opisane w Nature Communications.
#robotyka #nauka




