Strona główna / Motoryzacja

Motoryzacja

Pierwszy raz Amtrakiem: magia i smutek

Pierwszy raz Amtrakiem: magia i smutek
Ilustracja: Newsfera / AI — ilustracja poglądowa.
Wygoda czytania
100%

Autor serwisu Autopian, zapalony miłośnik kolei, przejechał się wreszcie pociągiem Amtrak w regularnej służbie. Wybrał Pacific Surfliner na trasie z Santa Barbara do Van Nuys. To 84 mile, a bilet kosztował 27 dolarów.

Wrażenia z wnętrza były świetne: brak miejsc przypisanych i kontroli bezpieczeństwa, dużo miejsca na nogi, stolik na duży laptop, gniazdko przy fotelu i wielkie okna. Wagony mają ślady wieku, a kawiarnia rozczarowała, bo połowa menu była niedostępna. Za to trasa biegnąca tuż przy Pacyfiku zrobiła na autorze ogromne wrażenie.

Podróż nie obyła się bez problemów. Po nocnych burzach drzewo zablokowało tory, więc pociąg odjechał z opóźnieniem około 50 minut. Wysokie fale zwarły urządzenia sygnalizacyjne, przez co skład jechał wolniej. Do Van Nuys dotarł o 10:18, godzinę i 11 minut po planie.

Mimo zachwytu autor wysiadł z lekkim smutkiem. Pacific Surfliner to jedno z najlepszych kolejowych doświadczeń w USA, ale według niego wciąż ustępuje wielu miejscom na świecie. Dlatego chciałby, żeby Ameryka bardziej inwestowała w kolej pasażerską. Przejazd i tak poleca każdemu choć raz.

#Amtrak #PacificSurfliner

Podaj dalej
FacebookWhatsApp
Źródło
www.theautopian.com — https://www.theautopian.com/i-rode-an-amtrak-train-for-the-first-time-and-it-was-somehow-both-magical-and-sad/ (otwiera stronę zewnętrzną)
Ilustracja
Ilustracja: Newsfera / AI — ilustracja poglądowa.

Więcej: Motoryzacja

Cały dział Więcej: Motoryzacja →