Mitsubishi zabiera na targi SEMA nie tylko terenową wersję Outlandera. Największą ciekawostką na stoisku jest japoński minivan Delica D:5 Ultimate Gear, czyli zmodyfikowany egzemplarz pokazywany wcześniej na Tokyo Auto Salon 2026. Według producenta to pierwszy oficjalny pokaz obecnej generacji Delicy D:5 w USA.
Główną premierą jest Outlander Diamond Trail Edition, produkcyjny crossover na rok modelowy 2028 z wyższymi zderzakami, mocnym bagażnikiem dachowym, oponami terenowymi i nowym trybem jazdy „Rock”. Poza nim na stoisku staną jeszcze dwa przerobione Outlandery Diamond Trail, wyścigowa ciężarówka oraz doposażony Outlander Sport. Delica wyróżnia się tu najmocniej: ma ogromne nadkola, deski piaskowe, dziesięć lamp na dachu i pomarańczowe światła.
Pod spodem to konstrukcja w dużej mierze niezmieniona od 2007 roku. Nie ma niskiego zakresu w napędzie na cztery koła, a silnik to nieco leciwy czterocylindrowy diesel. Za to jest mechaniczny napęd na wszystkie koła, prawie dwa cale więcej prześwitu niż w Chryslerze Pacifica AWD i trzy rzędy siedzeń, a całość jest o pięć cali krótsza od Toyoty Camry.
Co to oznacza dla salonów? Dwa lata temu Automotive News, powołując się na anonimowego dealera, pisało o terenowym vanie planowanym na koniec dekady i opartym na koncepcie D:X. Raporty z takich spotkań nie zawsze kończą się produkcją, a autor źródła uważa, że sam transport Delicy przez ocean musi coś znaczyć. Co dokładnie, na razie nie wiadomo.
#Mitsubishi #SEMA




