Harry Kane odebrał w poniedziałek Złotą Piłkę podczas gali w Londynie. Napastnik Bayernu wyprzedził m.in. Kyliana Mbappé (2. miejsce) i Lamine'a Yamala (3. miejsce). Jest pierwszym Anglikiem od czasów Michaela Owena w 2001 roku, który zdobył to trofeum. Odebrał też Trofeum Gerda Müllera dla najlepszego strzelca roku.
W zeszłym sezonie Kane strzelił 73 bramki w 65 meczach dla Bayernu i reprezentacji Anglii. Z niemieckim klubem zdobył mistrzostwo i krajowy puchar, a z kadrą brązowy medal mundialu.
Po ogłoszeniu wyników gratulacje płynęły z całego świata, ale zabrakło wśród nich Roberta Lewandowskiego. Dopiero po około 48 godzinach napastnik Chicago Fire skomentował na Instagramie post Bayernu o osiągnięciu Kane'a: „Gratulacje! Mia san mia” (tłum. „Jesteśmy tym, kim jesteśmy”).
Lewandowski sam ma za sobą historię ze Złotą Piłką. W 2020 roku plebiscyt „France Football” został odwołany z powodu koronawirusa. Piłkarz mówił później: „Najtrudniejsze w tej sprawie jest to, że do dziś nie wiem, dlaczego ostatecznie nie wygrałem”.
#Lewandowski #ZłotaPiłka




