Chicago Fire, w którym od lata gra Robert Lewandowski, ma już pewnego rywala w pierwszej rundzie play-offów MLS. Drużyna wcześniej zapewniła sobie bezpośredni awans do tej fazy, a niewiadomą było tylko to, z kim zagra. Odpowiedź przyniósł mecz, w którym Fire w ogóle nie brało udziału.
Nocą z 1 na 2 listopada czasu polskiego New England Revolution przegrało u siebie z Inter Miami 1:2. Leo Messi zanotował w tym spotkaniu asystę i zdobył bramkę na wagę zwycięstwa. Po tym wyniku wiadomo, że Chicago Fire i Charlotte FC zajmą w Konferencji Wschodniej czwarte i piąte miejsce, więc zmierzą się ze sobą w pierwszej rundzie. Czekają je trzy spotkania, które rozstrzygną o awansie do półfinałów konferencji.
Charlotte ostatnio dobrze pasowało Fire: ostatnią porażkę z tym rywalem klub z Chicago poniósł w październiku 2024 roku, a od tamtej pory wygrał cztery razy z rzędu, ostatnio w końcówce września. Zwycięzca serii zagra z Nashville SC, które ma już pewne pierwsze miejsce na Wschodzie, albo z drużyną, która przejdzie przez play-in. Na razie byłby to Columbus Crew lub Orlando City. Zanim ruszą play-offy, Fire zagra jeszcze w sezonie zasadniczym z Columbus Crew, 7 listopada o 22.00.
#Lewandowski #MLS




