Na zachód od historycznej Delty Nilu Egipt realizuje projekt „Nowa Delta”. Zakłada on zagospodarowanie 924 tysięcy hektarów pustyni, czyli obszaru niemal tak dużego jak Cypr. Mają tam powstać pola z pszenicą, kukurydzą, warzywami i owocami oraz drogi, linie energetyczne, rury i stacje pomp.
Sercem nawadniania jest stacja uzdatniania wody w El Hammam, oddana do użytku w 2023 roku. Może przetwarzać do 7,5 miliona metrów sześciennych wody dziennie i według źródła jest największą taką instalacją na świecie. Korzysta głównie z rolniczych drenaży starej Delty, które wcześniej trafiały do Morza Śródziemnego. Trzystopniowe uzdatnianie usuwa zanieczyszczenia i zawiesiny, ale nie sole mineralne. To więc recykling wody już raz użytej, a nie nowe źródło słodkiej wody.
Wyzwań jest sporo. Dwa główne kanały po około 150 kilometrów i 19 stacji pomp mogą wymagać nawet 2000 megawatów, czyli tyle, ile generują dwa duże reaktory jądrowe. System opiera się też na wodzie z Nilu, m.in. z 41-kilometrowego kanału Tahya-Misr, oraz na wodach gruntowych. Dostępność wody z rzeki zależy od jej zmiennego poziomu, a rozpuszczone sole mogą z czasem zasolić gleby.
Projekt ma wzmocnić bezpieczeństwo żywnościowe rosnącej populacji Egiptu i ograniczyć import żywności. Według źródła pozostaje jednak ryzykownym eksperymentem na niespotykaną dotąd skalę.
#Egipt #nawadnianie




