Autor Spider's Web miał dość kabli i ładowarek MagSafe walających się po szafce nocnej. Zamiast kupować gotową stację, połączył dwa osobne akcesoria w jedno miejsce ładowania.
Wcześniej korzystał ze stojaka 3 w 1, który obsługiwał tylko Qi, czyli 7,5 W dla smartfona. Qi2 daje telefonowi maksymalnie 15 W, a pełne 25 W wymaga nowszego standardu Qi2.2. Takich ładowarek firm trzecich jest wciąż garstka, a oferty bywają drogie, nawet do 400 zł. Apple Watch nie jest zgodny z Qi, więc potrzebuje dedykowanej ładowarki magnetycznej.
Autor wybrał nakładkę Spigen MagFit Duo, która przy zakupie kosztowała kilkadziesiąt złotych, a dziś około stówki. Dołożył do niej oficjalną ładowarkę Apple o mocy 25 W (Qi2.2) za nieco ponad 200 zł. Moduły wkłada się w podstawkę, a kable w rowki. Dwustronna taśma pozwala przykleić całość do szafki, ale można ją też odkleić i przenieść. Kable da się wyjąć i zabrać w podróż.
Według autora to najwygodniejsza forma ładowania, bo wszystko ma stałe miejsce, a gadżet kupiłby ponownie bez wahania.
#MagSafe #iPhone




