Trwa budowa ostatniej części czeskiej autostrady D11 od polskiej granicy do Pragi. Gotowy jest już fragment Praga – Hradec Králové, a prace toczą się na 41-kilometrowym odcinku od Jaroměřa do granicy z Polską w Lubawce. Gdy trasa powstanie, Czesi będą mieli wygodną drogę nad Bałtyk, a Polacy szybciej dojadą do czeskiej stolicy.
Odcinek podzielono na trzy części. Jeszcze w listopadzie ma zostać otwarty 3,2-kilometrowy fragment od polskiej granicy do Královca. Malowane są tam oznaczenia na jezdniach i trwają roboty porządkowe. Najmniej zaawansowane prace są między Trutnovem a Jaroměřem.
Największe wrażenie robią mosty między Trutnovem a Královcem. Obiekt nad doliną rzeki Ličná ma być najwyższy na nowo budowanej trasie, bo liczy 43 metry, i przebiegnie nad niewielką rzeką, linią kolejową i drogą. Jego długość ma wynieść blisko 670 metrów. Estakada w Poříčí ma być jeszcze dłuższa, bo ma mieć ponad 715 metrów. Postępy widać w miesięcznych filmowych raportach czeskiej Dyrekcji Dróg i Autostrad.




