Szesnaście dni zgrupowania i cztery mecze Ligi Narodów wystarczyły, by Wiktor Nowak stał się jednym z ważnych punktów reprezentacji Polski. 22-latek zagrał w każdym z tych spotkań, a debiutował 25 września w meczu z Bośnią i Hercegowiną (0:0). Teraz ma być pewniakiem do powołania, które Jan Urban ogłosi w piątek o 11:00, przed meczami z Rumunią i Szwecją.
W środę pomocnik strzelił swojego pierwszego gola w Lidze Mistrzów. Jego Slavia Praga przegrała u siebie z Arsenalem 1:2, a Nowak, choć nominalnie gra w środku pola, wystąpił w tym meczu jako napastnik. Trener Jindrich Trpisovsky mówił, że był jednym z najlepszych graczy zespołu przez cały mecz.
Jeszcze w zeszłym roku grał w I lidze. Jako nastolatek został skreślony z Legii Warszawa, podobnie jak niegdyś Robert Lewandowski. Potem był Znicz Pruszków, następnie Górnik Zabrze, który wykupił go za 18 tys. euro. Po wypożyczeniu do Wisły Płock latem Slavia zapłaciła za niego prawie dwa i pół miliona euro. W tym sezonie ma 18 meczów w klubie, siedem goli i asystę, a jego wartość rynkowa sięga pięciu milionów euro.
Piotr Zieliński powiedział o nim, że "ma duży potencjał piłkarski". A Nowak opowiadał, że na początku zgrupowania z Lewandowskim jakoś się minęli przy powitaniu, ale potem to kapitan sam do niego podszedł i porozmawiał. #ReprezentacjaPolski #SlaviaPraga




