Iga Świątek ma już za sobą sezon, a mimo to w najnowszym rankingu WTA awansowała na ósme miejsce. Nie grała ani w Ningbo, ani w Tokio. To jedyna zmiana w czołowej dziesiątce, bo Linda Noskova spadła na dziewiąte miejsce. Awans potrwa jednak tylko tydzień. W następny poniedziałek Polka znów znajdzie się za Czeszką, gdy odpadnie jej 200 punktów za zeszłoroczny występ w WTA Finals w Rijadzie.
Na czele rankingu jest Jelena Rybakina, która wygrała turniej w Ningbo. To jej 15. tytuł w karierze i pierwszy raz, gdy obroniła tytuł zdobyty rok wcześniej. Jej przewaga nad Aryną Sabalenką wynosi 1951 punktów, a po rozliczeniu zeszłorocznych wyników spadnie do 1451. Do zapewnienia sobie pozycji liderki na koniec sezonu 2026 wystarczy jej jedna wygrana w Tokio.
Z rekordu kariery cieszy się Katarzyna Kawa, która jest teraz 106. Dzięki ćwierćfinałowi w Ningbo 33-latka awansowała na to miejsce, a w tym turnieju jako jedyna urwała set Rybakinie. Maja Chwalińska utrzymała 11. miejsce, ale wycofała się z turnieju głównego w Tokio. Z kwalifikacji w Tokio wycofała się też Magdalena Fręch, z powodu urazu z Ningbo.
#IgaŚwiątek #WTA




