Su-jeong Jang zakończyła karierę tenisową. 31-letnia Koreanka w pożegnalnym komunikacie napisała, że gra kończy po 25 latach, bez żadnej przerwy. O decyzji myślała już w zeszłym roku, ale podjęła ją dopiero niedawno. Ostatnie mecze rozegrała we wrześniu w turnieju ITF w Yeongwol.
Do czołowej setki rankingu WTA nie awansowała, ale była blisko: w sezonach 2022–23 przez wiele miesięcy plasowała się w okolicach 115.–120. miejsca. W 2022 roku dostała się do głównej drabinki Australian Open, pokonując m.in. Sarę Errani i Rebekę Masarovą.
Polscy kibice mogą ją kojarzyć z BJK Cup. Z siedmiu spotkań z Polkami wygrała pięć, m.in. z Sandrą Zaniewską, Urszulą Radwańską, Katarzyną Kawą i Mają Chwalińską, dziś dwunastą tenisistką świata. Z Chwalińską zmierzyła się dwa lata temu w Ołomuńcu, na mączce, i wygrała 6:3, 6:1. Przegrała natomiast z Magdą Linette i Magdaleną Fręch.
Jang napisała, że tenis był jej całym życiem. Były w nim dobre dni, ale też trudne, samotne i smutne, a te chwile uczyniły ją silniejszą i pozwoliły zakończyć karierę bez żalu. Teraz chce znaleźć nowy szlak, który pozwoli jej dalej być z tenisem.
#tenis #WTA




