Powrót do gry sprzed lat zwykle kojarzy się z komfortem, ale w przypadku Stellaris bywa inaczej. Gracz o nicku awaniwono wrócił do strategii po dwóch latach i napisał, że znów czuje się jak noob. Zaskoczyły go m.in. „5,2k populacji” oraz „mieszany przemysł”.
Wątek pokazuje, że nie tylko awaniwono ma z tym problem. Użytkownik ticktockbent uważa, że Stellaris jest szczególnie skandaliczne pod względem zmian, choć zazwyczaj po czasie się z nimi zgadza. Według Kat_Schrodinger1 przyjaciele za każdym razem muszą uczyć się gry od nowa, co wymaga mnóstwa czasu. Zdaniem flyingfox227 twórcy powinni zrobić sequel zamiast ciągle wymyślać koło na nowo.
Są jednak i zwolennicy takiego rozwoju. Użytkownik narutoncio gra od premiery i czuje się, jakby dostał jakieś 7 gier w cenie jednej. Inny komentujący, Maleficent-Report247, przekonuje, że kupuje się grę raz i dostaje wiele rozgrywek pod jednym tytułem.
Społeczność jest więc podzielona, a nic nie wskazuje, by twórcy mieli zmienić swój styl działania. Wolicie stabilność czy regularne przebudowy?
#Stellaris




