Smørrebrød to duńska kanapka, której historia sięga czasów, gdy żytnie pieczywo było podstawą diety duńskich rolników. Początkowo proste, nadawało się do zabrania na obiad w polu, a z czasem zmieniało się za sprawą mieszkańców rozwijających się miast. W XIX wieku kromki żytniego chleba trafiały na stoły robotników, a potem także do wykwintnych kopenhaskich restauracji.
Fundamentem jest rugbrød, czyli ciemny, lekko kwaskowaty chleb żytni, często na naturalnym zakwasie. Kładzie się na nim wędzone ryby, krewetki, pasztety, sery, a nawet pieczoną wołowinę. Duńczycy dbają o harmonię smaków, tekstur i kolorów, więc kanapka ma też wyglądać jak dzieło sztuki, z warstwami ziół, sosów czy marynowanych warzyw.
Do klasyków należy Sol over Gudhjem, czyli „Słońce nad Gudhjem”: wędzony śledź, szczypiorek, cebula i surowe żółtko, w inspiracji Bornholmem. Jest też dyrlægens natmad, „nocna przekąska weterynarza”, z pasztetem, galaretą i krążkami cebuli. Smørrebrød je się przeważnie na siedząco, nożem i widelcem. Dziś szefowie kuchni eksperymentują z nietuzinkowymi smakami, ale wciąż liczą się jakość składników i harmonia kompozycji.
#smørrebrød #kuchniaduńska




