Strona główna / Gry

Gry

Phantom Blade Zero: płynna walka, ale z wadami

Phantom Blade Zero: płynna walka, ale z wadami
Ilustracja: Newsfera / AI — ilustracja poglądowa.
Wygoda czytania
100%

Według recenzji Eurogamera Phantom Blade Zero w najlepszych momentach przypomina film kung-fu. Parowanie, kopniaki, efektowne egzekucje i wykorzystywanie broni przeciwników tworzą walkę, która zdaniem recenzenta wciąż zaskakuje, nawet po 30 godzinach gry. Inspiracja FromSoftware jest wyraźna, a całość opisano jako szybszą odmianę Sekiro.

Zamiast klasycznego paska staminy gra ma zasób zwany sha-chi, a dwie bronie można zmieniać w trakcie starcia. Arsenał jest barwny: od miecza opartego na piciu alkoholu, przez bliźniacze ostrza krążące wokół bohatera, po oręż przyzywający kwiaty. Na zwykłych przeciwników recenzent nie narzeka, ale w walkach z bossami broń wydaje mu się znacznie mniej skuteczna.

Te pojedynki uznał za zbyt gąbczaste, a gra słabo podpowiada, jak je rozwiązać. Na dwa dni przed końcem embarga deweloper S-Game wydał aktualizację o wielkości 67 GB, ale po powrocie do starych zapisów problem nadal był widoczny w kilku walkach. Do tego doszły spadki płynności, błędy w prowadzeniu questów i dość blady wątek fabularny. Po aktualizacji klatkaż wyglądał lepiej, choć pętla w jednym zadaniu pobocznym została.

Mimo to krajobrazy, animacje i ręcznie malowane mapy zbierają od recenzenta pochwały. To tytuł z wielkim potencjałem, któremu zabrakło szlifu.

#PhantomBladeZero #Soulslike

Podaj dalej
FacebookWhatsApp
Źródło
www.eurogamer.net — https://www.eurogamer.net/phantom-blade-zero-review-1 (otwiera stronę zewnętrzną)
Ilustracja
Ilustracja: Newsfera / AI — ilustracja poglądowa.

Więcej: Gry

Cały dział Więcej: Gry →