Przed listopadowym zgrupowaniem reprezentacji Polski wrócił temat możliwego konfliktu terminów Roberta Lewandowskiego. Biało-czerwoni zagrają z Rumunią na wyjeździe 14 listopada, a 17 listopada podejmą Szwecję we Wrocławiu. To ostatnie mecze fazy grupowej Ligi Narodów UEFA w Dywizji B, a media nazywają je meczami ostatniej szansy dla selekcjonera Jana Urbana.
Problem polega na tym, że klub kapitana, Chicago Fire, czeka rywalizacja w play-offach MLS. Pierwszy mecz ma się odbyć między 19 a 24 listopada, więc terminy mogą się zazębiać.
Tomasz Włodarczyk z „Meczyków” przekazał jednak uspokajające wieści. Z jego ustaleń wynika, że Lewandowski przyjeżdża na zgrupowanie normalnie, a jego występ w dwóch meczach kadry nie powinien być zagrożony. Jeśli ktoś miałby ucierpieć przez kalendarz, to według niego Chicago Fire, gdyby terminy losowo się niekorzystnie ułożyły.
Przypomnijmy, że Lewandowski opuścił poprzednie zgrupowanie przedwcześnie z powodu zbyt dużej liczby żółtych kartek.
#Lewandowski #ReprezentacjaPolski




