Twórcy Arc Raiders sięgnęli po dość nietypowe źródło dźwięku. Jak mówi się w materiale na kanale gry w serwisie YouTube, kupili bibliotekę sampli nagraną na starym piano, które ktoś znalazł w Zonie Wykluczenia w Czarnobylu. Ktoś pojechał na miejsce, przygotował z instrumentu bibliotekę sampli, a deweloperzy ją odkupili i wykorzystali.
To niejedyna nietypowa metoda pracy kompozytorów Patrika Andréna i Johana Söderqvista. Do dźwięków związanych z arcami używają surowych syntezatorów, a do syntezatora podłączali też różne owoce, by uzyskać jeszcze dziwniejsze brzmienia. Według Söderqvista z trzygodzinnej sesji nagraniowej zwykle zostają tylko trzy minuty użytecznego materiału, ale to właśnie te minuty są wyjątkowe.
W grze można też znaleźć instrumenty, m.in. piano, gitarę, harmonijkę, flet, banjo, flet prosty i shaker. Mają służyć do nawiązywania kontaktu z innymi graczami, a także do zwabiania arców, na przykład w pułapkę albo po to, by odciągnąć uwagę maszyny od innego gracza. Trąbka, którą na wczesnym etapie zrobił jeden z projektantów rozgrywki, okazała się zbyt zabawna i ostatecznie stała się granatem wabikiem.
#ArcRaiders #gry




