W poniedziałek 26 października w Londynie Harry Kane został koronowany na najlepszego piłkarza świata. Odebrał Złotą Piłkę za sezon 2025/2026, a dla Bayernu Monachium oznacza to koniec 45 lat oczekiwania. Poprzednio w barwach klubu triumfował Karl-Heinz Rummenigge w 1981 roku, gdy wygrał drugi rok z rzędu.
W tle jest historia Roberta Lewandowskiego. W 2020 roku Bayern wygrał Ligę Mistrzów, a Polak był wskazywany jako najlepszy piłkarz globu. France Football nie przyznało jednak nagrody za sezon 2019/2020 z powodu nierówności szans po przedwczesnym zakończeniu sezonu Ligue 1 przez pandemię. Rok później Lewandowski przegrał z Lionelem Messim o 33 punkty, choć w sezonie 2020/2021 strzelił w Bundeslidze 41 goli i wyprzedził Gerda Müllera w historycznej tabeli strzelców w jednym sezonie.
Kane trafił do Bayernu rok po odejściu Lewandowskiego, a klub zapłacił za Anglika blisko 100 milionów euro. Z piłkarza z łatką tego, który nie zdobywa pucharów, stał się seryjnym zdobywcą. Do kompletu w gablocie brakuje mu już tylko Ligi Mistrzów. Źródło zwraca uwagę, że znaczenie mogła mieć też reprezentacja: Kane jest kapitanem Anglii, która na turniejach zachodzi daleko.
#ZłotaPiłka #Bayern




