Na dnie przy norweskiej wysepce Hespriholmen archeolodzy znaleźli kamień, który może być najstarszą znaną kotwicą na świecie. Miejsce od dawna kojarzy się z pozyskiwaniem zielonego kamienia, a skandynawscy badacze znają je od 1923 r. Ekspedycja, która wróciła tam w 2015 r., chciała zbadać ślady dawnego wydobycia surowca pod wodą.
Na głębokości 20 metrów natrafiono na kamień ważący 30 kg, z precyzyjnie wykonanymi żłobieniami biegnącymi dookoła obwodu. Wyraźnie odróżniał się od typowych odłamków skał w okolicy. Leif Inge Astveit z Muzeum Uniwersyteckiego w Bergen mówi wprost: „Jestem absolutnie przekonany, że to była kotwica”. Arild Skjaeveland Vivas z Muzeum Morskiego w Stavanger zwraca uwagę, że kamień był dobrze wyważony i dałoby się go podnosić nawet na prostej linie.
Jeśli ta interpretacja się potwierdzi, kotwica byłaby znacznie starsza od znanych dotąd obiektów tego typu, także tych z rejonu Morza Śródziemnego z epoki brązu. Wcześniejsze użycie kotwic przez społeczności epoki kamienia w Norwegii nie jest znane, a łodzie często po prostu wyciągano wtedy na ląd. Tutaj stabilne cumowanie mogło być potrzebne, bo wody wokół wyspy są trudne, a dostęp do niej jest praktycznie możliwy tylko przy bezwietrznej pogodzie i łagodnej fali.
Badacze zastanawiają się też, jakie jednostki mogły z niej korzystać. Wśród możliwości wymieniają tratwy lub łodzie pokryte skórą, podobne do tych, których używali Inuici. Vivas podkreśla, że odkrycie robi duże wrażenie, ale najpierw potrzebna jest publikacja wyników i recenzja naukowa. Profesor Hein Bierck z Muzeum Uniwersytetu NTNU, który w badaniach nie uczestniczył, również uważa, że znalezisko i jego kontekst przemawiają za kotwicą.
#archeologia #Norwegia




