Na Wszystkich Świętych temperatura maksymalna w Polsce ma wynieść od 7 do 11 stopni. Najchłodniej będzie na południowym wschodzie, najcieplej na zachodzie. Lokalnie może popadać deszcz, a rano mogą pojawić się silne mgły. Pogoda w różnych regionach może się różnić: tam, gdzie zaznaczy się wpływ wyżu, możliwe są przejaśnienia.
Zdaniem synoptyk Agnieszki Prasek z IMGW najciekawszy jest układ baryczny. Na początku listopada nad Skandynawią i północną Europą ma się rozbudować bardzo silny wyż, a nad wschodnią i południowo-wschodnią Europą utrzyma się niż. Między nimi może płynąć powietrze ze wschodu i północnego wschodu, co sprzyja napływowi chłodniejszych mas do Polski.
Najmocniej ochłodzenie da się odczuć nocami. Prognozy na okres od 4 do 8 listopada wskazują, że temperatura minimalna w wielu regionach może spaść do około zera, a miejscami do -2, -3, a nawet -4 stopni. Przymrozki mają się pojawiać nie tylko na terenach podgórskich, ale też w centrum i na wschodzie kraju.
Czy zobaczymy śnieg na nizinach? Na razie nie można tego stwierdzić. Silny wyż może ograniczać opady, a samo zimne powietrze nie wystarczy – potrzebna jest jeszcze wilgotność i mechanizm sprzyjający opadom. W dalszej części listopada nie wykluczono jednak deszczu ze śniegiem lub mokrego śniegu także na nizinach, głównie we wschodniej części kraju.




