Wassim Ben Tara nie zagra w reprezentacji Polski, choć bardzo tego chciał. Urodził się w Tunezji, ale jego mama pochodzi z Polski, a on sam ma polski paszport i mówi po polsku. W latach 2020-2023 występował w Stali Nysa, jednak jako obcokrajowiec, bo jego federacją była tunezyjska. W 2021 roku zakończył grę w kadrze Tunezji i starał się o zmianę federacji na polską. Blokowały to tunezyjski związek i federacja afrykańska, a interwencja Polskiego Związku Piłki Siatkowej nie pomogła. Gdy na początku 2026 roku weszły przepisy zabraniające takiej zmiany zawodnikom, którzy grali już w reprezentacji innego kraju, sprawa była jasna.
W marcu 2025 roku Nikola Grbić chwalił 30-letniego dziś atakującego, mówiąc, że taki zawodnik może być ciekawy w kontekście budowania kadry. Po dwóch latach w Sir Susa Vim Perugia Ben Tara był łączony z PGE Projektem Warszawa, ale wybrał Japonię i podpisał umowę z Suntory Sunbirds.
Oficjalny debiut w nowej lidze zaliczył w ostatnim dniu października w meczu z Osaka Sakai Blazers. Wyszedł w pierwszej szóstce, wykonał najwięcej ataków i zdobył najwięcej punktów, bo 23, przy skuteczności 53,66 proc. Dołożył jednego asa serwisowego. Jego zespół przegrał jednak 1:3 (25:27, 25:19, 20:25, 23:25). Po stronie rywali 29 punktów zdobył Brazylijczyk Choziba Neves, wcześniej zawodnik Cuprum Stilon Gorzów.
#siatkówka #WassimBenTara




