Osuwisko w fiordzie Tracy Arm na Alasce, w pobliżu lodowca South Sawyer, wywołało drugie najwyższe tsunami w zapisanej historii. Wieczorem 9 sierpnia 2025 roku turyści odwiedzili lodowiec South Sawyer. Dwanaście godzin później, tuż po godz. 5 rano, doszło do osuwiska. Woda i gruz dotarły na wysokość 1580 stóp, czyli 481 m, na przeciwległym zboczu fiordu.
Michael E. West i Ezgi Karasözen z Alaska Earthquake Center opisują w The Conversation sygnały, które poprzedzały zdarzenie. Lodowiec pod miejscem osuwiska cofnął się w ciągu dwóch miesięcy o ponad jedną trzecią mili, były obfite opady deszczu, a w dniach przed zawaleniem z tego rejonu dochodziły tysiące drobnych wstrząsów sejsmicznych. W godzinach przed osuwiskiem przeszły one w ciągły sygnał, określany jako „buczenie”.
Autorzy proponują trzystopniowy system alertów: żółty, oparty na pogodzie i cofaniu się lodowca, pomarańczowy, oparty na sygnałach sejsmicznych dla konkretnego regionu, oraz czerwony, gdy zdarzenie już trwa. Po rozpoczęciu dużego osuwiska można je wykryć i zmierzyć w ciągu kilku minut, a system mógłby dać około 10 minut ostrzeżenia osobom znajdującym się dalej. Piszą też, że w USA nie działa obecnie system monitorowania osuwisk w takiej skali.
Czy takie systemy ostrzegania powinny działać w górskich rejonach nad morzem, gdzie cofają się lodowce?
Źródło: https://www.sciencedaily.com/releases/2026/10/261018205047.htm Ilustracja: Newsfera / AI — inscenizacja, nie zdjęcie z wydarzenia.




